Śniegi stopniały, czas w krzyżackie włości.
I już trzytwarza chorągiew powiéwa,
W rogi zatrąbią, w lietaury690 uderzą;
Poswisły691 strzały, wzniosły się oszczepy.
— Na Niemca! tłuszcz się ozwie jednym głosem,
Na Niemców! lasy wtórzą im swym szumem,
Na Niemców! — krucy nad głowami kraczą.
A Mindows stanął na swoich wojsk przedzie,
Krzyknął — Na Niemca! — w Liwów692 włości jedzie.