Bili Mindowsu694 czołem i prosili —

— Wybaw nas, panie, zpod władzy Zakonu;

My twoi dawno, my Litwinów bracia,

Krzyże podepczem, Znicze zapalemy695.

Pójdź w ziemię naszą, podaj nam prawicę.

Na nasze karki, na Karszowskiéj włości.

Zakon wzniósł zamek, łańcucha ogniwo,

Którym chce związać nas, jak związał Prusy. —

Mindows rzekł — Dobrze — i w Kurów kraj jedzie,

Ujrzał zamczysko na górze wysokiéj,