— Wielka tam siła, gdy jak morze z dala

Szumi tententem699, i pieśnią, i rżeniem.

Lecz wielkie Bogi, i Mindows nasz wielki! —

A Mindows wysłał w manowce wojaka.

Z Kurów on rodem. Bez pałki, w odzieży

Prostéj, jak gdyby szedł dopatrzéć barci;

Poszedł, i dwa dni nie widać go było,

Trzeciego wrócił, a za nim tuż w tropy

Krzyżackie wojsko czarną wali chmurą.

On cóś, upadłszy czołem, szepcze Kniaziu,