A Mindows wesół, ofiarę gotuje,

Oręż wybiera, przemawia do ludu,

Nadział700 skórzaną zbroję, wziął miecz biały,

Stoi, i szydząc patrzy jak w równinie,

Wychodząc wojsko długo się rozwinie:

I pod namioty nad rzeką spoczywa.

Patrzy — nad wojskiem kruków stado leci;

On kruków wita — litewskie to kruki,

Piérwsze zaczęły bój z nieprzyjacielem,

W drodze rzuconych kosztowały trupów,