Szpony ich ostre, dziób od krwi czerwony.

Nie darmo kraczą, nie darmo tu lecą.

— Witajcie, kruki! Jutro dla was uczta

Ze łbów niemieckiéj braci i Duńczyków,

Jutro upadnie duma Zakonników,

Ze łbami starszych, z trupy niewolników.

Jutro!! — I patrzał. Za obozem szary

Tłum się zebranych Kuronów rozłożył,

Kuronów, których gwałtem przypędzono

By zwiększyć liczbę, jeżeli nie siły.