Na próżno oręż żelazny i zbroje,
Nic nic pomogą. Mistrz na odwrót woła,
Gdy ujrzał zdradę Kuronów, i wojsko
Sciśnięte712 zewsząd, walczące z rozpaczą.
Ale ucieczka zaparta713 żelazem,
Co bronić miało; okuci, pod zbroi
Padli ciężarem, by nie powstać więcéj.
Konie daleko, za Kuronów zgrają
Swobodne rwąc się, po błoniu hasają.
Do nich przez Kurów przebić się nie mogą.