Uderzył trwogę, i ciebie z twéj nory,

Hańbą w twarz bijąc, wywlókł mimo woli. —

— Milcz! wrzasnął Mindows; ktoś ty, byś z tą mową

Śmiał do Mindowsa uszu się przybliżyć?

Ktoś ty? — poddany. —

— Kto? jam równy tobie!

Trojnat zakrzyczał, taż krew we mnie płynie;

Jam panem Żmudzi, Kurów i Jaćwieży,

Ty Litwy panem, i mnie się należy

Taż cześć co tobie — ten udział co tobie. —