I znowu Litwa z braćmi idzie społem,

Zwycięztwem733 śmielsza, odważna nadzieją.

Znów Zakon klęskę krwią zapisał swoją,

Bo ledwie płaszcze Krzyżacy przywdzieli,

I na koń siedli, kraj, co niszczyć mieli,

Sam się uczynił pustynią, by wroga

Nie karmić sobą. — Siół mieszkańcy sami

Ogień we własnych podniecają numach,

Z dziećmi na barkach w głąb lasów się gnają.

Za bagna, w gęste puszcze się chowają.