I Mindows dla niéj nieraz dzień przesiedział

Dłużéj niż myślał, i nieraz dniem wrócił

Prędzéj niż przyrzekł. Gdy jechać na wojnę,

To serce jego bije niespokojne,

To stokroć swoim bojaróm nakaże

Strzedz740 jéj jak oka w głowie — I posyła

Gońców z daleka to z darami dla niéj,

To z dobrém słowem, to z troską o zdrowie.

W całéj bo Litwie drugiéj takiéj nié ma,

Z takiemi usty, z takiemi oczyma,