Niedźwiedzia mówić. A strzelec za srébra

Sztukę ja sprzedał. I w bór. — A coż w borze?

Niedźwiedź go rozdarł. Nie chełp się przed czasem,

Kniaziu! Alboż wiész, kto z nas żyw powróci

Z wyprawy naszéj? co z niéj przyniesiemy? —

Mindows się śmieje z wróżby i powieści.

— A złe wam myśli, to wróćcie do domu;

Będzie i bez was zadławić go komu. —

Wtém powstał z ławy, idzie do świetlicy,

A słudzy świeżą słomę kniazióm niosą,