Co by Mindowsa sprzeciwił się woli,

Co by nie stanął do zamkowéj straży,

Ludzi nie przysłał, odmówił daniny,

Lub skrył się w lasy i uciekł do wrogów,

Gdy do wrót poseł kołatał xiążęcy133.

Z krwi braci zdrajców wyrósł kwiat pokoju,

Co ponad Litwą jasną wznosił głowę

I liśćmi lud jéj osłaniał ubogi.

Lammechin królik134 u Kurów panował.

I Ryngold nawet pożyć135 go nie zdołał;