Na próżno co rok po haracz wysyłał:
Posłańce136 jego nigdy nie wracali,
Lub pohańbieni, w żebraczém odzieniu,
Do domów swoich wlekli się, nie śmiejąc
Oczu pokazać na Krywiczan grodzie.
Raz wyszedł Ryngold z Jaćwieżem i Litwą,
I Lammechina kraj cały splądrował,
I krukom ucztę na długo zgotował,
A do ogonów końskich przywiązani
Kurów tysiące szli litewskie pługi