Wróciłem, ale nie spoczywać gnuśnie.

Kiejstut spokojnie bez zemsty nie uśnie. —

Rzekł, i do swoich bieży, ludzi woła,

Nie kładł się w łoże, nie usiadł do stoła214,

Witolda ręce odepchnął, nie słucha

Biruty cicho szepcącéj do ucha,

Aby na jutro swą zemstę odłożył.

Stary kunigas215 odmłodniał i ożył.

IX

Rannemi brzaski niebo świeci wschodnie,