Nareście209 Bogi do Danuty210 cało
Dójść211 mi pomogły. Zaledwo poznali,
Tak zdarta suknia, tak zranione ciało,
Tak głód, niepokój, twarz mi poorali212!
W łachmanach, z kijem, z podartemi nogi213,
Wpadłem bezsilny na znajome progi.
Trzy dni na łożu, w łaźni się krzepiłem,
Snem się i miodem z kolei poiłem,
Aż znowu siła wróciła, i ciało
Wspomnieniem zemsty i żądzą zadrgało.