Piersi, jak twoje, aby ją osłonić. —

Kiejstut już płynie. On stoi u brzega222,

Załamał ręce, twarz mu żądzą pała,

Żądzą młodzieńczą. Odmowa podżega.

Matka, co stała opodal, słuchała,

W drżące objęcia swego syna wzięła,

I milcząc, płacząc, do piersi cisnęła.

On pobiegł ukryć wstyd i żałość swoją;

Niewolnik, wyspę obieżał dokoła,

Siadł na łódź, z łukiem nie mogąc i zbroją