Młódź za oręż chwyta skora,

Konie siodła, ludzi zbiera.

Na dolinie tuman pyłu;

Po chorągwi znać czérwonéj,

Po maleńkich koniach Żmudzi,

Kiejstut swoich wiedzie ludzi;

Nie na sioła to bezbronne,

Lecz na zamki, lecz na grody.

— W imie235 Jana! héj! kto żyje,

Kto udźwignie oręż, łuki,