Śpiewając, konają jedni,
Śpiewając, cisną się drudzy.
— To szarańcza! — komtur woła —
Bracia! w imie237 Boże! żywo!
Gaście ognie, brońcie bramy! —
Ale próżno, bo Litwini
Już płonące sieką wrota,
Już się cisną, w zamek gnają,
W cztéry rogi podpalają,
Wiążą, gniotą i ścinają,