Padają mury i wrota.
Litwa246 łup unosi tylko,
Koni niemieckich dosiada,
A leżąc wkoło obozem,
Na pożar lubo pogląda.
Ale niedługo ich radość.
W Gdańsku Kollina247 zabrano.
Krzyżacy za jeńcem gonią
Z Restemburg248 i Bartensteinu249,
Lecą w pogoń komturowie.