Wrzaskiem zbudzony do bitwy,

Oręża znaleźć nie może.

Więźnie łyka potargali

I broń litewską porwali.

Sam Kiejstut konia dosiada

I chce ucieczką już bronić;

Werner Windecken nań wpada.

Nié ma tarczy, by zasłonić,

I z konia do niego zsiada.

Pieszo się spotkali oba.