Nierówna walka — tuż bratu

Na pomoc śpieszą Krzyżacy.

Komtur nieszowski250 go rani,

Windecken mieczem już płata,

A Bartenstejnski251 na ziemię

W krwi płynącego obalił.

I słychać głosy zwycięztwa,

I pierzcha Litwa do lasów.

Kiejstut znów wzięty w niewolę

Jęczy związany na ziemi,