On kazał, nie mścić się winy,

Dobrém za złe im odpłacać.

Wiém, że nie wszyscy Zakonu

To uczucie w sercu mają.

Ja — ojca córki mej chrzestnej

Z srogiéj chcę wywieść niewoli.

Może ty za to, o Kniaziu,

Gdy wojnę znowu w kraj naszy257

Nieść będziesz, jako bicz Boży,

Wspomniawszy na Augustyna,