Słuchając pieśni lubego słowika.

I jemu nieraz na dźwięk rogów boju

W sercu krew starych ojców się rzuciła;

On chwytał oręż, lecz pragnął pokoju,

I szukał sercu swemu towarzysza.

Samotny, tęsknił nie za wojny wrzawą,

Za przyjacielem, za nieopisaném

Czémś, do czego się rwą niewieście dusze;

I wieczną próżnię czuł w sobie, i wiecznie

Tęsknił on za czémś, czegoś oczekiwał;