Olgierd to widział? Nie widział, bo dziecię

Rosło swobodne, a nikt nie naginał

Xiążęcych synów do wielkiéj przyszłości.

Jak dzikie kwiaty xiążęcy synowie

Rośli, bujając po ponarskich górach,

Z Wilią na czółnie pływając z rybaki284,

Z osocznikami285 w las pędząc na łowy.

A wszędzie młode pacholę Wojdyłło

Jagielle panu towarzyszył swemu.

Jeśli się wahał, okiem wzywał rady;