Ale zaklinam, miejcie wzgląd! Pieszczone

Dziecię wezmiecie343. Kiedy w obce strony

Zajdzie, wy dla niéj miejcie serce matki,

I serce ojca, i słowa pociechy.

O, smutno, smutno ulecieć zpod strzechy

Temu, kto zpod niéj nigdy nie wychodził,

Kto pod nią schował, kto pod nią urodził344,

I całą młodość prześpiewał u kolan

Matki kochanéj, ojca łaskawego! —

Mówił Światosław, sługę za żoną wysyła.