Któś jedzie w podworcu, słychać koni rżenie,
I drzwi się otwarły, wprowadzają posły.
Z ruskiéj ziemi kniaziu382 przyszło pozdrowienie,
Od Dymitra383 z Moskwy wieść wojny przyniosły.
A starszy poselstwa, Fedko, się odzywa:
— Pozdrawia was ojciec nasz i dar przysyła,
Oto miecz od niego, krzemień i krzesiwa.
Z mieczem, ogniem do was przyjdzie nasza siła.
Przyjdziemy do Wilna na święcone jaje384,
Skrzesać ognia w Litwie i miecza sprobować.