I Michał się Twerski391 obiecał iść z niemi,

W Smoleńsku Światosławu392, gdy tylko znak dadzą.

I Drucki393, i Andrzéj Połocki394 wybieży,

I Kiejstut, i Lubart395 od lackiéj rubieży396.

Nikt nie wié, gdzie Olgierd gotuje z ćmą397 ludu,

A wojsko się zbiera do bojów i trudu.

I Olgierd nie mówi, a ludzie szeptają398.

Na próżno! ust starych nikt mu nie otworzy.

Tak zawsze bywało. Do boju znać dają,

A wojsko — nie powié, gdzie jutro rozłoży.