Spokojnie w Rusi; Twerski od wyprawy

Na swéj stolicy spoczywa;

A jednak Olgierd nie śpieszy w bój krwawy,

Chociaż go Lubart wyzywa.

I poszedł Kiejstut, Jagiełło i Jerzy,

Litwinów zastępy mnogie,

A Olgierd został, sam siedzi na wieży

I na pustą patrzy drogę.

Dobrze ci było, wielki Gedyminie,

W boju umierać od strzały!