Ze syny swemi, żeby ich pożegnać,

I róg alusu424 ostatni wychylić.

Dłonią ich wyschłą ścisnąć raz ostatni.

Olgierda oczy sen już wieczny mruży.

Dosyć mu boju; żyć już nie chce dłużéj;

Synóm425 dorosłym i bracióm426 zostawi

Litwę na rękach, a starszemu swemu

Wilno stolicę i nad braćmi władzę.

Na Turzéj Górze Olgierd stary siedzi,

Po Świętéj patrzy grobowéj Dolinie,