Tyś wiódł pogańsko! umrzyj chrześcijaninem429!

Syny430 twe wiarę swéj matki przyjęli,

Po Rusi poszli chrztem świętym omyci.

Dokoła krzyże Chrystusowe stoją,

Patrzą ci w serce i okna zamkowe.

Wszak tyś sam nieraz starą schylił głowę

Bogu twéj żony. Umrzyj w mojéj wierze! —

Olgierd się podniósł, siwą trzęsie głową.

— Dajcie mi skonać, jak marli ojcowie,

Wśród swoich, w uczcie, z rogiem miodu w dłoni.