Siedzi w Gedymina grodzie;

Trzy dni nié ma! Aż posyła

Stary ojciec. Strach o syna.

Goniec do Trok go wyzywa.

Jedzie Witold, ale smutny,

Głowę zwiesił, a na oku

Gniew połyska510 uduszony511.

— Ojcze! — rzecze — Litwie biada!

Słaba ręka Litwą włada.

Cudza głowa, cudza rada,