Kądziel przędę, i bezsilny

Nic nie widzę, nie rozumiém!

Lecz, na Bogi! jam po ojcu

Wziął i siłę, wziął i głowę;

Czuję w sercu Olgierdową

Krew ojcowską, krew mych dziadów!

Ty, mój najwierniejszy sługo,

Coś wycierpiał, znosił długo,

Dziś zapomnisz. Daję tobie

Lidzki zamek na dzierżawę,