Zdejmij z serca wiarę, co z człeka zostanie?

Zedrzyj z niego skórę, choćbyś w złotéj szacie

Chodzić mu dozwolił, szata szatą, panie,

A zdartéj mu złoto nie zastąpi skóry!

Komtur dłoń wyciągnął, już żegna w milczeniu,

I nie rzekł ni słowa, wychodzi ponury,

Siadł na koń, w podwórcu zniknął w nocnym cieniu.

XXIII

Kędy był Witold? Na wileńskim zamku

Tydzień on siedział, pozostał na drugi.