A teraz ona zeszła587 na służebną

Niewolnikowi! Olgierdowej córce

Serce się wzdęło, jak morze na burzę;

Płakała, miecza szukając dokoła,

A nic nie było, tylko garstka słomy

Na pośmiewisko u progu rzucona;

Płakała biedna. Aż do drzwi któś kroczy.

Ona wybiega, i patrzy ze łzami,

Komu się skarżyć, przed kim żal pokazać!

Stary to bojar Gierdo; przeszedł mimo