Próżno Jagiełły prosić, jemu żalić,
Jedź do Kiejstuta, niech Kiejstut ratuje;
On krwi braterskiéj może pożałuje,
Nie da się słudze pastwić nad swym rodem.
A Gierdo stoi i duma głęboko;
I jemu nieraz dojadł już Wojdyłło;
On pałał zemstą, tylko strach starości
Odebrał siły. Na widok się xiężnéj
Oburzył znowu, cóś mruknął i znika.
I znowu do Trok któś po nocy bieży,