Jam piérwszy wianek z méj głowy
Rzuciła w ogień Zniczowy. —
— Sto kapłanek ma Prauryma,
Jest tam komu Znicz rozdymać63;
U mnie w Trokach jednéj nié ma
Domowy ogień utrzymać.
Ucieczka będzie tajemną,
Siadaj na koń i jedź ze mną. —
— O, przed Bogów okiem, panie,
Żaden krok się nie utai.