Ale ruchy noc pokrywa.
Znowu cisza w starym grodzie.
Cóś na Trockiéj czerni600 drodze,
Jakiś szmer przerywa ciszę.
Ludzie z chat powybiegali,
Patrzą, dziwią601; czy uciekać,
Czyli602 pozostać, nie wiedzą.
— Nasi to — poznali z mowy,
Litwini — widać z odzieży.
I wszyscy stoją w milczeniu.