Słabości — rzekł Kiejstut — złéj woli nie płacić? —

— Jagielle dać xięztwo i władzę utracić646. —

— To mało! — To dosyć. Wypuścić na wolę647,

A ciężko mu będzie wstyd znieść swój i dolę.

Upadnie, jak Jawnut, zniewagą przybity.

Ty panuj, mój ojcze! On z Wilna wygnany,

Gdzieś w lasy daleko, od oczów648 zakryty,

Niech żyje na hańbę i żale skazany.

To brat mój! i ja go kochałem, jak brata;

A zginie, to ciężką będzie mi ta strata,