Ona bieży, on ją goni;

Próżno dziewczę się wyrywa,

Po piasczystéj68 lecą błoni.

Z wiatrem końska igra grzywa,

Burka z wiatrem się poddyma.

Kiejstut dogonił ją, trzyma,

I porywa, na koń sadza.

— Próżne łzy, Biruto, twoje!

On nie takie staczał boje,

Nie taki łup uprowadza.