Nie umiész bić się, ni rządzić,
Idź, i skarby zabierz z Wilna,
Wywieź na nowe twe xięztwo;
Nie chcę ci spadku odbierać.
Mnie po bracie należało
Rząd zabrać i władzę całą,
Teraz powracam do swego. —
Rzekł, a Jagiełło upada
Na kolana; lecz milczący,
Słowa przebąknąć nie umié.