I kapłankę weźcie swoję69,

I niewolnicę odbijcie! —

A Bogowie nie słuchali,

Jeździec coraz jechał daléj.

Ona woła: — Ojcze stary!

Wyślij lud twój, sługi, woje,

Na porywcę70 wzywam kary,

W obcych rękach dziecię twoje. —

I nie słuchał ojciec stary,

Jeździec sadził przez obszary.