— Ręki twéj nie chcę — Witold mu odpowié,
I w tył się cofnął. — Jagiełło! tyś zdradą
Podszedł nas z ojcem. Wiesz, jaka zapłata
Zdrajców? Wojdyłło wiesz jak ukarany? —
— Wiem — rzekł Jagiełło. — Tak i Widmund zginął! —
Witold zapłonął, znów cofnął i skinął.
— Bądź zdrów — rzekł. — Jam tu nie przyszedł się śpierać745,
Lecz zgodę robić i pokój zawierać.
Zgoda niemożna746, pokój niepodobny! —
— Czekaj! — mistrz przerwał — Kniaziu! jesteś młody.