Bystro, przelotem; i wszystkim się wargi
Wzruszyły śmiechem radości ukrytéj.
Wtém stary sługa przeciw755 kniazia bieży,
— Na Bogi! Kniaziu! — krzyczy — co myślicie?
W paszczękę wroga nieść niemiłe życie?
Czy żony nie masz, synów i rodziny?
Czy ci się życie i wojna sprzykrzyła?
Po co tam jedziesz, zkąd756 dwakroć już zdrada
Do piersi twoich zmierzyła? Kiejstucie!
Wiesz, jak Jagiełło przywyknął wojować.