Konia porzucił i w świetlicę bieży.
Biruta siedzi na łożu rumiana,
A białą piersią karmi swe pacholę,
Wstała na nogi przeciw swego pana
Z radośną krasą na wesołém czole.
— Patrzaj, Kiejstucie! syn ci się narodził!
Ty syna chciałeś, masz mieczu77 dziedzica,
Co, jak ty, będzie w krwi krzyżackiéj brodził,
Co, jak ty, będzie bicz i nawałnica
Na wrogów Litwy! Weźmij go na ręce