Spokojniéj, bezpieczniéj
Nam będzie na zamku.
Kniaź mówił Lisicy:
Niech żyje, nie żyje —
O życie nie stoję.
Czas starcu dać życie769,
I lepiéj niż moje.
Mnie smaczny świat biały. —
A Mostew mu na to:
— Wy prawdę mówicie.
Spokojniéj, bezpieczniéj
Nam będzie na zamku.
Kniaź mówił Lisicy:
Niech żyje, nie żyje —
O życie nie stoję.
Czas starcu dać życie769,
I lepiéj niż moje.
Mnie smaczny świat biały. —
A Mostew mu na to:
— Wy prawdę mówicie.