Blada, jak piekieł mara,

W rąbku779 łzami omytym,

Z służebnemi jęczała.

Gdy twarz w twarz, oko w oko,

Z Jagiełłą się spotkała,

Czarną mignie powłoką,

Z oczyma czérwonemi,

Z włosy rozrzuconemi,

Powstała, ręką skinie.

— Stój! — zawoła na ludzi —