On im nic nie rzekł. — Naprzód boskie Bogu.

Niechaj uklęknę u kościołka progu,

Niech złożę dzięki, że mnie Bóg ocalił. —

Poszedł, drzwiczkami wcisnął się ciasnemi.

Kościoł875, budynek był na poły w ziemi,

Na wpół nad ziemią stał słomą pokryty;

Wnętrze ubogie, jak ubogi z wierzchu.

Jeden w nim ołtarz, krzyż nad nim drewniany,

I jeden Jezus na krzyżu rozpięty,

I jeden obraz — Franciszek to święty,