Mu na piersiach i na głowie;

Odwróci się, słowo powié,

I znów chodzi, i znów duma;

Aż bojara wziął Rusina

Do ogniska; tak zaczyna:

— Słuchaj, Siemion! tyś nie darmo

Rusin; w tobie jest Rusina

Chytrość wielka, rozum wielki;

I niedarmo cię używam,

Do wielkiego wzywam dzieła.