Czy słońce się przegląda w twéj zielonéj fali,

I, topiąc swe promienie w przezroczyste głębie,

Stem17 barw ciebie ubiera, płomieniem zapali,

Lub maluje, jak opal, jak szyje gołębie,

Czy noc czarna zapadnie, Menes18 wejdzie blady,

I strugą światła śrébrną19 wysypie swe ślady,

Ty zawsze wielkie, piękne, ty zawsze cudowne!

Oko ludzkie, co na twych przestrzeniach spoczywa,

Drogie myśli z twych głębin, obrazy czarowne,

Droższe pereł, korali, nurzając, dobywa;