Smutny lud patrzy, jak Bogów zwalono,
Smutniejszy jeszcze krzyżowi się kłania,
Uchylił1004 głowy, gdy wodą skropiono,
A łzę, odchodząc, za przeszłość uronił.
Trzydzieści ludu tysięcy ochrzczono,
Wszystkie bałwany1005 na ziemię zwalono,
Ognie zagasły i gaje wycięto.
Ale kto pamięć z serc odejmie świętą?
Chrzest jéj nie zmazał: poszła ona z ludem,
Co krok do serca skrwawionego woła: