Witold lennikiem Olgierdowicza.

W Grodnie się rozsiadł, rwie swe kajdany,

W myślach swe wojsko zbiera, rozlicza.

A Skirgiełł w Wilnie, na Krzywym Grodzie,

Mnichów pozbierał z Kijewskiéj Rusi1019,

Siedzi przy piwie, siedzi przy miodzie,

Pije i bije, biedny lud dusi.

W zamkowych oknach dzień i noc blaski,

Słychać śpiewanie i słychać wrzaski,

Dzień i noc świeci łuna ucztowa1020;